czwartek, 15 marca 2018

Fluor - legalna trucizna

Pierwiastkowy fluor, jak i jony fluorkowe, są silnie toksyczne. Zaburza procesy enzymatyczne w komórkach, hamując oddychanie tkankowe, przemianę węglowodanów, lipidów oraz syntezę hormonów. Sam fluor i niektóre jego związki działają żrąco, powodując głębokie martwice. Wolny fluor ma charakterystyczny drażniący zapach i jest wyczuwalny nawet w stężeniu 20 ppm.
Gazowy fluor łatwo wchłania się przez drogi oddechowe i pokarmowe. Związki fluoru obecne np. w żywności dobrze wchłaniają się z dróg pokarmowych.

Po podaniu doustnym w dużych stężeniach związki fluoru powodują zatrucia ostre, na skutek żrącego działania wydzielającego się fluorowodoru. Dalsze objawy to płytki oddech, kurcz dłoni, drgawki, ślinotok i nudności. Bezpośrednią przyczyną zgonu w wyniku zatrucia fluorem jest porażenie ośrodka oddechowego.
Zatrucia przewlekłe małymi dawkami fluoru, czyli fluoroza, objawiają się zaburzeniami w uwapnieniu kości, brunatnym cętkowaniem zębów, zmniejszeniem ruchliwości.

https://www.youtube.com/watch?v=tg20peLUyS4  
- na ten temat Jerzy Zięba 

dr Jerzy Jaśkowski: Fluor – trucizna dla ludzi

Pamiętaj: nie chcesz zgłupieć na starość, co mądrzy inaczej nazywają chorobą Alzheimera, nie chcesz truć swojego dziecka, wnuka? Unikaj past z fluorem!
Dzienne zapotrzebowanie na fluor to dwie szklanki herbaty lub jedna kawy!
Od lat 1960. w Polsce nachalnie reklamuje się tzw. pozytywne działanie fluoru w zapobieganiu próchnicy. Informują o tym młodych adeptów na wszelkiej maści studiach medycznych. Młody człowiek przychodzący do uczelni traktuje ją jako świątynię wiedzy i siłą rzeczy bezkrytycznie przyjmuje do wiadomości otrzymywane w niej informacje. Jest bez wyjścia. Jak się nie nauczy, czyli nie wkuje na blachę tego, co mu wciskają do głowy, to nie zda i nie zdobędzie upragnionego dyplomu, a tym samym środków do dobrego życia. On w swojej naiwności nawet nie wie, że to co mu wciskają do głowy, to zwykła propaganda, mająca na celu zwiększenie sprzedaży konkretnej firmy, która finansowała wydanie podręcznika, skryptu, czy zakupu odpowiedniego sprzętu dla katedry. Nie wspominając o finansowaniu wyjazdu na konferencje kierownika tego zakładu. Jak wiadomo, przysłowia są mądrością narodów. Polskie przysłowie mówi: “Nic tak nie plami, jak atrament”. No to się wyrzuca atrament ze szkoły. Jest to orwellowski “Rok 1984” w najczystszej postaci, a Ministerstwo Oświaty może spokojnie zmienić nazwę, w ramach nowomowy, na Ministerstwo Prawdy Jedynej i Ostatecznej. Zamiast książek podaje się informację cyfrową, którą łatwo i tanio można w dowolnym momencie zmieniać.

Ten absurd komputeryzacji na studiach medycznych posunął się tak daleko, że studenci nie wykonują już sekcji, pomimo faktu, że liczba zgonów w Polsce wzrosła o 300 % w okresie jednego pokolenia i zwłoki są dostępne. Studenci budowy ludzkiego ciała uczą się z komputerów.
Ale po co wąchać formalinę, lepiej pomyszkować w internecie. Jak to już podawałem, w okresie ostatnich 40 lat dzięki staraniom naszego Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Nauki, obniżono liczbę godzin nauki medycyny o ponad 1000. W latach 70. ubiegłego wieku nauka anatomii prawidłowej odbywała się od poniedziałku do piątku, a i w soboty były prowadzone specjalne konsultacje. Obecnie studenci mają tylko dwa razy w tygodniu zajęcia. Biofizyka miała 220 godzin, a obecnie 45. Podobne redukcje liczby godzin nauczania zanotowano na innych przedmiotach. Niebagatelne zasługi w tym zakresie ma obecna p. premier E. Kopacz, która zredukowała medycynę do 5 lat. Wzrost liczby przedmiotów i ilości materiałów do nauczenia, w połączeniu z redukcją czasu nauczania, sprowadza lekarza do poziomu sprzedawcy usług firm farmaceutycznych.
Pragnę zauważyć, że to wszystko dzieje się bez żadnego słowa protestu ze strony uczelni, czy Izb Lekarskich. Generalnie instytucje te spadły do poziomu związków zawodowych w zakładach produkcyjnych i są w stanie jedynie występować z roszczeniami „finansowymi”. Takie problemy, jak obniżanie poziomu edukacji, już nikogo nie interesuje. Czyli tak, jak to opisałem, grupowanie ludzi w rozmaitych Izbach, Stowarzyszeniach, ma na celu tylko i wyłącznie ich łatwiejszą kontrolę. Widoczne są tutaj bezpośrednie skutki tworzenia kadry naukowej przez genseka Wojciecha Jaruzelskiego vel Wolskiego vel Markulesa vel Słuckina, który tylko w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich. Skutki tego są wyraźnie widoczne i będą prawdopodobnie widoczne w połączeniu z Mordami Katyńskimi, przez co najmniej kilka pokoleń. W mordach katyńskich, łącznie z topieniem w Morzu Białym, zlikwidowano 75% polskich profesorów, 56% polskich lekarzy i 28% polskich inżynierów. A typową fałszywa flagą jest rozgłaszanie, że w Mordach Katyńskich ginęli tylko oficerowie.
Możemy spokojnie konsekwencje takiego obniżania poziomu nauczania obserwować na wszelkiego rodzaju studiach paramedycznych, takich jak ratownictwo, zdrowie publiczne, rehabilitacja. Absolwenci tych kierunków mają często problemy z określeniem, po której stronie ciała znajduje się np. wątroba. Ale mają zaliczenia i mogą obsługiwać mniej wartościowy naród.
Od ćwierć wieku nie ma polskich czasopism naukowych, pomimo istnienia obowiązku publikacji przez lekarzy przed specjalizacją przynajmniej dwóch prac. Policzmy: około 2000 studentów medycyny kończy studia rocznie, czyli powinno się co roku 4000 nowych publikacji ukazywać. Zakładam, że zdecydowana większość spośród nich chce uzyskać co najmniej pierwszy stopień specjalizacji. A gdzie mają publikować, kiedy w Polsce istnieją tylko i wyłącznie prospekty reklamowe przemysłu farmaceutycznego? Obniżono poziom wymagań i obecnie wystarczy już tylko wygłoszenie referatu, a właściwie dokument, że wygłosił dany adept taki referat. Jak daleko sięga taka wiara w reklamę, choćby tego pozytywnego działania fluoru, powtarzaną tysiąckrotnie? Musisz Dobry Człowieku przyjąć, że bardzo daleko i głęboko, tego rodzaju dezinformacja kotwiczy się w szarych komórkach adepta studiów medycznych. Dysponuję pismami młodych stomatologów, którzy nadrabiając brak wiedzy tupetem, usiłują wymusić prawnie obowiązki fluoryzacji zębów dzieciom. Rozejrzyj się, w samym internecie jest masa gabinetów stomatologicznych zajmujących się truciem dzieci, pod pretekstem ochrony przed próchnicą, za pomocą fluoryzacji.
A co na ten temat mówi nauka? Trochę historii.
1916 – Po raz pierwszy udowodniono, że zmiana koloru zębów zgłaszana w Stanach Zjednoczonych, być może spowodowana jest obecnością fluorków w wodzie.
1922 – Wzrost produkcji aluminium (wraz z produkcją toksycznego produktu ubocznego fluorku sodu). Aluminiowe sprzęty gospodarstwa domowego wprowadzono w USA. Początki stopniowej kumulacji aluminium w mózgach Amerykanów. Początki wprowadzania fluoru pod postacią past do zębów i leków. Powoduje to wzmożenie działania toksycznego aluminium u ludzi.
1928 – odpowiednik US Public Health Service jest pod jurysdykcją sekretarz skarbu Andrew W. Mellona, założyciela i głównego akcjonariusza firmy Alcoa Aluminium, głównego producenta toksycznych odpadów fluorowych. Mellon ustępuje z kontroli Zdrowia Publicznego dopiero w 1931 roku. Edward L. Bernays, bratanek Zygmunta Freuda, pisze książkę, w której wyjaśnia strukturę i mechanizmy kontroli umysłów i sposoby manipulowania w celu stworzenia akceptacji społecznej dla określonej idei, lub towaru. Mówi Bernays: „Ci, którzy manipulują społeczeństwem tym niewidocznym mechanizmem, stanowią niewidzialny rząd, który jest prawdziwą siłą rządzącą w naszym kraju. Nasze umysły są formowane, nasze gusta są urabiane w dużej mierze przez ludzi, o których istnieniu nigdy nie słyszał.” Bernays reprezentuje firmy związane z Niemcami i będzie niezbędny w kampanii fluorku w Stanach Zjednoczonych.
1930 – Kettering Laboratorium przeprowadza badania dla Ethyl Corporation, General Electric i DuPont (IG Farben w Niemczech) do „zbadania zagrożeń chemicznych w amerykańskich zakładach przemysłowych”, z zastrzeżeniem, że badania naukowe „nie są udostępniane publicznie bez zgody firmy zamawiającej”. W połowie 20 wieku, Kettering zdominował literaturę medyczną na toksykologii fluorków, ale informacja ta nie została podana do wiadomości publicznej.
1931 – Znaczna część badań Kettering poświęcona jest nauce o fluorkach. Na podstawie umowy, badania nie są podawane do publicznej wiadomości (patrz także – 1939, Mellon Institute). Trzy niezależne grupy naukowców udowadniają, że fluorki w wodzie są przyczyną uszkadzania zębów. Zespoły badawcze Alcoa Aluminium i Uniwersytetu Arizona uznają fluorki jako niebezpieczne, uboczne produkty aluminium. Potwierdzają ten fakt także badacze Afryki Północnej i innych krajów. Dr Gerald Cox Instytutu Mellon, właściciel Alcoa, wpada na pomysł rozwiązania kosztownego problemu usuwania toksycznych fluorków przez przekonywanie innych, że mogą być dodawane do publicznej sieci wodociągowej, jako środek zapobiegający próchnicy.
1931 – Stomatolog H. Trendley Dean, z Publicznej Służby Zdrowia jest oddelegowany przez założyciela Alcoa, Andrew Mellona, do niektórych odległych miast w zachodniej części Stanów Zjednoczonych, gdzie studnie mają naturalnie wysokie stężenie fluorków wapnia. Misja dziekana sprowadzała się do oceny, jaki poziom skażenia fluorem mogą ludzie fizycznie tolerować przed oczywistym widocznym uszkodzeniem zębów. Dean publikuje celowo wypaczone i sfałszowane wyniki, które służą do wykazania, że 1 ppm fluorku powoduje „redukcję próchnicy” (zobacz – Gerald Cox, 1939).
1931 – Od 1931 do 1939 roku US Public Health Service zmierza do usunięcia fluorków z dostaw wody, ze względu na endemiczne uszkodzenia zębów. Fluorkowe propozycje Alcoa nie zostały „zakupione” przez publiczne rządowe instytucje.
1933 – Według badań przeprowadzonych w 1994 roku przez Freni (71), w roku 1933 i ponownie w 1984 roku udowodniono, że spożywanie fluorków powoduje ich kumulację w organizmach i odlegle skutki pokoleniowe negatywne dla organizmów biologicznych.
1934 – 7 US Public Health Service publikuje materiały wskazujące, że stężenie fluoru w wielu miastach USA wahały się od 0,6 ppm do 8,0 ppm. Stężenie 0,9 ppm oznacza u ponad 10% dzieci cętkowane zęby i deformacje zębów. W POLSCE PRZYJĘTO JAKO NORMĘ 1,5 MG FRLUORU w wodzie!!! Sam rozumiesz Dobry Człowieku, dlaczego.
1937 – Badanie kliniczno – higieniczne K. Roholm w 1937 roku, opublikowane przez HK Lewis w Londynie. Roholm jest przekonany, że fluorki przenikają przez barierę łożyskową do płodu. (70). Ta informacja jest powtórzona w 1951 roku przez MD i chemik z University of Oregon Medical School.
1938 – Dr Wallace Armstrong i P.J. Brekhus na University of Minnesota, Department of Biochemistry publikują badanie, w którym twierdzą, że szkliwo zębów miało znacznie większą zawartość fluoru, niż szkliwa zębów z próchnicy. Armstrong przyznał, że wyniki te były fałszywe. W badaniu w 1963 r. dr Armstrong nie znalazł różnicy w zawartości fluorków w szkliwie zębów zdrowych i z próchnicą. Uniwersytet w Meksyku na łamach „Biuletynu” z 1 sierpnia 1938 roku w artykule zatytułowanym „Widmo fluoru a zdrowie”, podaje: „Podawanie fluorku sodowego z zawartością fluorku nawet jednej części na 15 mln może hamować działanie lipazy (sok trzustkowy) nawet o 50 procent.”
1938 – Firma Alcoa, największy na świecie producent fluorku sodu, przenosi swoją technologię w ramach umowy Alted do Niemiec. Sponsorowany przez Alcoa biochemik Gerald J. Cox, badając szczury w swoim laboratorium tajemniczo stwierdza, że „fluor zmniejsza ubytki w zębach”. Badania stały się początkiem kampanii projektu publicznego, że USA powinno dodawać fluor do wody pitnej. Cox zaczyna tournée po Stanów Zjednoczonych, przekonując do fluoryzacji. W ten prosty sposób, toksyczny odpad staje się poszukiwanym towarem. Jak widać, wiadomo o tym od 70 lat, czyli 3 pokoleń, że fluor jest trucizną, ale reklama i łapówki zrobiły swoje. Ta wiedza nadal, tj. w 2015 roku, jest tajemna dla polskich uczelni medycznych, nie wspominając o ludności.
1939 – Naukowcy z IG Farben przygotowali pierwszą próbkę fluorowanych gazów nerwowych o nazwie sarin. W dniu 29 września 1939 roku w Mellon Institute, naukowiec Gerald J. Cox odegrał ważną rolę w promowaniu fluoryzacji mówiąc, że „obecna tendencja do usuwania fluorków z wody i żywności wymaga odwrócenia. Inżynierowie wody dostali zalecenia dodawania fluoru do maksymalnego dopuszczalnego poziomu zanieczyszczeń. Fluorki dodawane do wody przez naciski korporacyjne spowodowały, że współczynnik bezpieczeństwa został odrzucony i poziom podniósł się dziesięciokrotnie powyżej zaleceń technicznych z 1939 r., kiedy to fluorek został prawidłowo rozpoznany jako toksyczne zanieczyszczenia. Uwaga: Mellon Institute został założony przez Andrew i Richard Mellon, dawnych właścicieli Alcoa Aluminium, które miało problem z unieszkodliwieniem toksycznych fluorków z produkcji. ALCOA miał również związek z IG Farben w Niemczech.
1939 – przepisy US Public Health Service: „Obecność fluorków powyżej 1 ppm powoduje zakaz stosowania wody do picia.” (Jednak gdy wszczęto fluoryzację wody, poziom ustalono na minimum 1 ppm).
1940 – „Fluor hamuje aktywność nerwową”. Ref: Russo, G. Att.Acad. Sci. Nat.1940.
1940 – Sowieckie obozy koncentracyjne utrzymywane przez administrację dodają fluor więźniom, aby zmniejszyć opór przeciwko władzy i wywoływać fizyczne ubezwłasnowolnienie. Skąd Sowieci wiedzieli o tych doświadczeniach? W tym okresie nie było oficjalnej współpracy.
1942 – „Fluor może spowodować niedotlenienia u noworodków i skrócenie okresu ich przeżycia” Ref: Himwich, HE, i wsp., American Journal of Physiology 1942.
1942 – Niemcy stają się największym na świecie producentem aluminium (i fluorku sodu). Fluor jest używany w obozach koncentracyjnych do wymuszenia posłuszeństwa i nie kwestionowania władzy. Dwa lata po Sowietach! A przecież już była wojna? Naukowcy z US Public Health Service badali mieszkańców Bartlett w Teksasie, aby zobaczyć, czy fluorek 8 ppm w wodzie pitnej miał wpływ na ich zdrowie. Ponowne badania zostały przeprowadzone w 1953 roku. Naukowcy stwierdzili, że śmiertelność w Bartlett była trzy razy większa, niż w sąsiedniej miejscowości, gdzie woda zawierała 0,4 ppm fluoru. Już rozumiesz PT Czytelniku, dlaczego tzw. polska norma to 1,5 mg/l. Jak możecie Szanowni Czytelnicy sami sprawdzić, zadając to proste pytanie polskim lekarzom, że nie wiedzą o tym zupełnie! Ale konsultantów rządowych mamy całą masę! Nie wspomnę o Izbach Lekarskich i ich statutowym dbaniu o poziom edukacji, nie wspomnę o PHZ. No! Ale oni muszą się zajmować dystrybucją szczepionek!
1943 – Specjalny Komitet Departamentu Zdrowia Stanu Nowy Jork został powołany do zbadania celowości dodawania fluoru do wody pitnej, w Newburg, pod przewodnictwem dr Hodge, następnie szefa badań toksyczności fluoru dla Projektu Manhattan. „Journal of American Medical Association” w dniu 18 września 1943 roku zawiera artykuł: „Przewlekłe zatrucia fluorem”, w którym czytamy: „Fluorki są ogólnie protoplazmatyczną trucizną, zmieniają przepuszczalność błony komórkowej poprzez hamowanie niektórych enzymów. Dokładny mechanizm tych działań jest niejasny. Źródła fluoru to zatrucia wody pitnej, zawierającej 1 ppm, lub więcej atomów fluoru, związki fluorowe, stosowane do środków owadobójczych, spreje do warzyw i owoców oraz w górnictwie i w konwersji fosforytów do superfosfatów, które są stosowane jako nawóz. Proces sam uwalnia około 25 000 ton czystego fluoru do atmosfery rocznie. Inne źródła zatrucia fluorem pochodzą od fluorków stosowanych w hutnictwie wielu metali, takich jak stal i aluminium oraz w produkcji szkła, emalii, cegły, past do zębów.”
W latach 1998-2004 powtórzyliśmy w Katedrze Biofizyki, w Pracowni Ekofizycznej te badania. Badania obejmowały 2000 dzieci mieszkających w województwie gdańskim. Był to największy, tak szeroki program badań w Polsce. Wykonano badania kliniczne, laboratoryjne i psychologiczne. W badaniach brali udział lekarze: medycyny pracy, pediatrzy, ortopedzi, stomatolodzy, biochemicy, biofizycy (radioaktywność). Stwierdzono, że nadmiar fluoru w powietrzu powoduje istotnie większe skutki negatywne w organizmach, szczególnie dzieci. Nadmiar fluoru w powietrzu jest groźniejszy, aniżeli w wodzie. „Raport o stanie zdrowia dzieci Gminy Gdańsk”. Wojewoda Maciej Płażyński nie wyciągnął żadnych wniosków z tych badań, z wyjątkiem wstrzymania dotacji na dalsze badania. Dzięki pomocy „Dobrych Ludzi” badania zostały ukończone i opublikowane. Zanieczyszczenie środowiska metalami toksycznymi i fluorkami, wpływa na lasy, zwierzęta gospodarskie i mieszkańców miast. Nasze badania udowodniły, że zasięg rozprzestrzeniania się fluorków wynosi ponad 60 km w linii prostej od źródła, tj. Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych. Żenujące były przesłuchania dyrektorów tych zakładów, którzy z rozbrajającą szczerością udowadniali brak elementarnej wiedzy o toksyczności fluoru. Sąd Okręgowy – sędzia Machoj, uniewinnił Zakład od zarzutu trucia!! Jako podstawę podał opinię wykonaną na zlecenie zakładu przez pracowników Olsztyńskiego Uniwersytetu, którzy nawet „mylili” kolejność badanych próbek.
1944 – „Nawet przy 1 ppm fluorku w wodzie pitnej występowały objawy przewlekłego zatrucia bydła, koni i owiec” (Moules, GR, „Zanieczyszczenie wody. Badania i podsumowanie aktualnej literatury”, 1944). Miasto Grand Rapids, Michigan, informuje, że Ministerstwo Zdrowia Stanu Michigan planuje eksperyment z fluoryzacją wody i Grand Rapids został wybrany jako miejsce eksperymentu. Komisja miasta zatwierdza wniosek o fluoryzacji w dniu 31 lipca i postanowiła, że ma się rozpocząć w styczniu 1945 r., mimo ostrzeżenia wydanego trzy miesiące wcześniej, jak na ironię, przez American Dental Association. Grand Rapids staje się pierwszym miastem w Stanach Zjednoczonych, wyznaczonym do przeprowadzenia tego eksperymentu. Eksperyment miał służyć do porównania badawczego z nie-fluoryzowanym Muskegon przez okres dziesięciu lat, w ustaleniu próchnicy zębów, w czasie których będzie można ustalić, czy fluor jest” bezpieczny i efektywny w zapobieganiu próchnicy. „Dr H. Trendley Dean został zaangażowany w projekt. Eksperyment został przerwany na samym początku, uniemożliwiając ważność doświadczenia, z ogłoszeniem, że fluorki dodawane do wody publicznej są „bezpieczne”.
1944 – Pentagon, Ośrodek Naukowy Badań i Rozwoju kontynuuje projekt fluoryzacji wody pitnej w Newburg, Nowy Jork. Członkiem komisji byli Henry L. Barnett, kapitan w sekcji medycznej Manhattan Project, John W. Fertig, SRDG, Dr David Hodge i AST, dyrektor ds. stomatologiczną Państwowego Departamentu Zdrowia w Nowym Jorku, który został dokoptowany do Newburg projekt. Grupa szukała informacji o kumulacji fluoru, co było również celem Projektu Manhattan.
1944 – Wcześniejsze niejawne dokumenty z Projektu Manhattan wskazywały, że rząd znał psycho-fizjologiczne i behawioralne skutki fluorków, w wyniku badań związanych z określeniem wpływu przetwarzania uranu na pracowników, a także studia w obronie sporu sądowego z plantatorami, którzy doświadczyli uszkodzenia drzew fluorem w powietrzu z zanieczyszczeń związanych z projektem. Ref.: odtajnione dokumenty z archiwów krajowych, opublikowanych w 1997 roku.
70 lat później tzw. eksperci sądowi w Gdańsku nadal nie widzieli związku toksyczności fluoru w powietrzu, z padaniem zwierząt i niszczeniem sadów. Sąd oparł się na ich opracowaniach, chociaż twierdzli, że fluor rozpoznawali po smaku (fluor nie posiada smaku). Sędziemu taki stopień wiedzy nie przeszkadzał w uznaniu ich zeznań za wiarygodne. Sam musisz wyciągnąć wnioski Drogi Wnuczku!
1944 – Dokument „Memo Manhattan Project” z 29 kwietnia 1944 odtajniony w 1997 roku, stwierdza: „Badania kliniczne wskazują, że sześciofluorek uranu może mieć uszkadzający wpływ na ośrodkowy układ nerwowy, splątanie, senność i znużenie (…) wydaje się, że składnik fluorek jest czynnikiem sprawczym (…) jeżeli praca z tymi związkami jest niezbędna, to będzie konieczne, aby z góry wiedzieć, jakie mogą wystąpić działania umysłowe po ekspozycji i czy robotnicy są odpowiednio chronieni. Jest to ważne nie tylko w celu ochrony danej jednostki, ale także, aby zapobiec problemom konfliktów i uszkodzeń, przez niewłaściwie wykonujących swoje obowiązki”.
Oscar Ewing jest umieszczany na liście płac w Aluminium Company of America ALCOA), jako pełnomocnik, przy rocznej pensji 750 000 dolarów. W 1947 roku Ewing został administratorem Federal Security Agency, z ogłoszeniem, że bierze duże wynagrodzenia. US Public Health Service, a następnie podział FSA, przychodzi pod dowództwo Ewinga i zaczyna intensywnie promować fluoryzację w kraju. W dniach 25-27 maja podczas przesłuchania przed Komisją Międzystanową i Handlu Zagranicznego ujawniono, że produktem ubocznym produkcji glinu jest toksyczny fluorek sodu. Ewings w wypowiedziach dla kampanii reklamowej opierał sie na publikacji i strategii siostrzeńca Zygmunta Freuda, Edwarda L. Bernaysa. Bernays prowadzi kampanię public relations w celu promowania spożywania fluoru, przez zastosowanie teorii freudowskiej do wywołania akceptacji społecznej. To była jedna z najbardziej udanych kampanii Bernays.
Październik 1944 – Ppraca opublikowana w czasopiśmie „American Dental Association” ostrzega, że „znajomość tematu nie gwarantuje wprowadzenia fluoru w dostawach wody spożywanej przez ogół społeczności. Fluorek sodu jest substancją wysoce toksyczną, a podczas jej zastosowania w bezpiecznych stężeniach i pod ścisłą kontrolą, przez kompetentnych pracowników, może okazać się przydatna terapeutycznie, w innych okolicznościach na pewno jest szkodliwa.Wiemy, że korzystanie z wody pitnej zawierającej zaledwie 1,2 do 3,0 ppm fluoru powoduje takie rozwojowe zaburzenia w kości jak osteosclerosis, kręgosłupa i osteopetrozy, a także wola, i powstaje ryzyko wytwarzania takich poważnych ogólnoustrojowych zakłóceń. Fluoryzacja jest obecnie procedurą wątpliwą w zapobieganiu rozwojowi odkształceń dentystycznych wśród dzieci … z powodu naszego niepokoju trzeba znaleźć jakieś procedury terapeutyczne, które będą promować masową profilaktykę próchnicy, ale w świetle naszej obecnej wiedzy i braku wiedzy o chemii, potencjalne szkody będą znacznie wyższe aniżeli ewentualne korzyści.” FDA – Główny Inspektor odkrywa, że fluorki są dodawane do piwa przez Commonwealth Brewing Company of Massachusetts (tym samym stanie, gdzie wykonywano eksperymentalne zabiegi fluoru na wychowankach). Właściciel browaru został aresztowany i poddany Federalnej Ławie Przysięgłych za trucie piwa. W akcie oskarżenia zarzuca się że piwo zawierało „dodatkową truciznę lub szkodliwą truciznę, fluorek, który był niebezpieczny w rozumieniu tej ustawy (§ 301a ustawy o żywności, leków i kosmetyków), ponieważ była to substancja nie wymagana w produkcji piwo, to można było uniknąć poprzez dobre praktyki wytwarzania.” Fakt ustalono, że fluorek został dodany w stężeniu 0,5 ppm. Jury zostało poinstruowane, że fluor uznaje się za szkodliwy i trujący, i że to istotne, aby pokazać, jak bardzo piwo trzeba zmienić, aby wykazać szkodliwe skutki. Piwo zostało sklasyfikowane jako żywność i fluorek jako trucizna w 1945 roku. Commonwealth Browar Spółka dostał 10 000 dolarów grzywny, a Kaufmann, właściciel, otrzymał 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu i trzyletni okres próbny. Jeszcze w 1995-2000 roku polscy eksperci np. z Olsztyna o tym nie wiedzieli (sygn. akt IACs 312/06 sędzia Marek Machnij).
A co wiemy dzisiaj na temat stosowania fluorków?
Praca opublikowana 20 lipca 2012 r. (PMCID:PMC3491930), analizująca publikacje na temat oddziaływania fluoru, zgodnie z procedurą Cochrane podaje, że dzieci zamieszkujące obszary o wysokiej koncentracji fluoru mają znacząco niższe IQ, aniżeli dzieci zamieszkujące tereny o niskim stężeniu fluoru.
Nasze badania przeprowadzone w 2001 roku wykazały dodatkowo, że IQ zmienia się wraz z wiekiem. Czyli im dłużej dane dziecko zamieszkuje teren skażony fluorem, tym jego IQ bardziej się obniża. Negatywny wpływ przewlekłego trucia fluorem obserwuje się nie tylko na uczenie się dzieci, ale i na ich pamięć. In vitro stwierdzono, że neurotoksyczność fluoru jest skierowana na neurony hipokampa.
Badania przeprowadzone przez Agencję Toksyczności Substancji i Rejestru Chorób w 2003 roku, wykazały, że fluor łatwo przenika przez barierę łożyskową do płodu. FLUOR WPŁYWA NA ROZWÓJ MÓZGU, KTÓRY W OKRESIE ROZWOJU JEST O WIELE BARDZIEJ PODATNY NA USZKODZENIA PRZEZ SUBSTANCJE TOKSYCZNE. Grandjean i Landrigan 2006.
Przypomnę, że o tym fakcie także nie chcą wiedzieć ani wakcynolodzy, ani pediatrzy, ani tzw. specjaliści od zdrowia publicznego, na siłę wciskający tym noworodkom szczepionki z rtęcią, aluminium, czy formaldehydem.
Amerykański Departament Zdrowia i Usług Społecznych DHHS i US EPA proponuje zmianę poziomu fluoru z obecnych 0,7-1,2 do poziomu poniżej 0,7 mg/l. Przypomnę, że w Polsce od 1990 roku nie można obniżyć poziomu do 1,2 mg/l i nadal OBOWIĄZUJE POZIOM 1,5 mg/l.
I dziwisz się Dobry Człowieku, że musisz chorować? A jak inaczej można by było Ciebie legalnie oskubywać? Przecież musisz kupować lekarstwa z VAT-em.
Metaanaliza 27 prac naukowych dotyczących związku skażenia fluorem, a inteligencją, wykazała jednoznacznie odwrotną korelację, czyli czym większe skażenie, tym, mówiąc wprost, głupsi ludzie. Podkreślam, wszelkiej maści psychologowie nie wykonują tego prostego badania poziomu fluoru w moczu, ale wydają oceny, co mają robić rodzice. Ciekawe, na czym opiera się to wróżenie z fusów? Badania wykazują, że fluor jest szczególnie silną neurotoksyną w okresie wzrostu dzieci. Badania na szczurach wykazały, że szczury narażone na 1ppm (50 mikromoli) fluorku w wodzie przez rok, wykazywały morfologiczne zmiany w mózgu i zwiększone stężenie aluminium w tkance mózgowej, w porównaniu z grupą kontrolną (Varner et al.1998). Ten sam PT Autor udowodnił, że najważniejszy obszar uszkadzania przez fluor w mózgu to szyszynka i gruczoły dokrewne. Obniżona aktywność mózgu myszy i szczurów powoduje zaburzenia pamięci i zdolność uczenia się. Jak wiadomo, szyszynka produkuje melatoninę, która z kolei ma wpływ na insulinę (Braun,Sweazea 2008). Nasze badania wykazały, że największa dynamika wzrostu cukrzycy u młodocianych występowała w powiecie narażonym na wysokie stężenia fluoru w powietrzu, pochodzącego z wysypiska odpadów niebezpiecznych Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych. Badania wykazały także, że długotrwałe wystawienie ludzi na działanie fluoru powoduje uszkodzenie bariery krew-mózg w rdzeniu kręgowym (Shen et al. 2012).
Doświadczenia przeprowadzone na szczurach i myszach wykazały, że szczury narażone na wysokie stężenia fluoru w wodzie, zdychały najczęściej przed końcem badań. Zęby szczurów narażonych na wysokie dawki fluoru były kredowo białe i popękane, wykazujące nietypowy wzrost zużycia. Posiadały ogniska degeneracji narządu szkliwa. Szczury te także miały rozrost śluzówki żołądka oraz wrzody żołądka. U zwierząt padłych stwierdzano zmiany w wątrobie i mięśniu serca oraz zmiany w tkance kostnej. Zęby posiadały także dysplazje zębiny. Stwierdzano także zmiany typu kostnomięsaki w grupie narażonej na większe dawki fluoru. Dopiero w świetle przeglądu piśmiennictwa zagranicznego należy dokonać oceny prac publikowanych w Polsce. I tak na przykład (nie wymienię nazwisk) praca ze Szczecina, PAM, usiłuje udowodnić, że poziom 1,5 mg/l jest uważany za bezpieczny dla ludzi!?!
A tak naprawdę, zapotrzebowanie na fluor pokrywa wypicie dwóch szklanek herbaty, lub jedna kawa dziennie.
Stosowanie więc wszelkiego rodzaju past do zębów z zawartością fluoru jest po prostu dobrowolnym truciem siebie i swoich dzieci. I po przeczytaniu powyższego tekstu, nie możesz powiedzieć Szanowny Czytelniku, że o tym nie wiesz. Małe dziecko może połykać w czasie jednego mycia zębów nawet do 5 mg fluoru, przy możliwości wydalania poniżej 1 mg. Reszta się kumuluje w organizmie.(Ganowiak, Nabrzyski) I tak dzień po dniu, rok po roku. Jeżeli nie możesz kupić pasty bez fluoru, to wystarczy wymyć zęby zwykłą szczoteczką i przepłukać rozcieńczonym kwasem jabłkowym jamę ustną, lub woda utlenioną. Próchnica jest powodowana przez bakterie beztlenowe głównie. Jest to znacznie tańszy sposób i bezpieczniejszy dla Ciebie.
WNIOSKI
– Fluor jest rakotwórczy. Badania wykonane przez Departament Zdrowia w New Jersey potwierdziło 6,9 krotny wzrost raka kości u młodych mężczyzn. Wcześniejsze badania wykazały 5% wzrostu wszystkich rodzajów nowotworów w społecznościach „fluoryzowanych”.
– Fluor zwiększa ilość złamań biodra. Picie fluoryzowanej wody powoduje podwojenie liczby złamań szyjki kości udowej u starszych mężczyzn i kobiet. (Bordeaux Badanie JAMA 1994)
– Fluor zwiększa niepłodność. Niepłodność u kobiet stwierdzono, że zwiększa się z fluoryzacją. FDA podało ścisłą korelację między zmniejszającymi się całkowite wskaźnikami płodności u kobiet między 10 i 49 rokiem życia, a zwiększeniem stężenia fluorków. Poinformowało również, że przegląd wszystkich badaniach przeprowadzonych na zwierzętach dowodzi, że fluorek wpływa negatywnie na płodność u większości gatunków zwierząt.
– Fluor zwiększa fluorozy, nieprzezroczyste białe plamy i brązowe brzydkie zęby, spowodowane fluorem, nazywane Fluorosis. Fluorosis dotyka obecnie jedno na pięć lub więcej dzieci, z powodu dodatkowego podawania fluoru
– Fluor nie zmniejsza próchnicy. Fluor nie jest skuteczny w redukcji próchnicy. Nie stwierdzono korelacji pomiędzy poziomem fluoru w wodzie i próchnicy.
– Fluor jest niezatwierdzony przez FDA. Wg FDA fluorek jest niezatwierdzony jako lek i nie posiada żadnego dowodu bezpieczeństwa. FDA nie uznaje fluorku za niezbędny składnik odżywczy.
– Fluor jest wysoce toksyczny. Międzynarodowa Akademia Medycyny stwierdza, że fluorek został sklasyfikowany jako niezatwierdzony lek dentystyczny, ze względu na wysoką toksyczność.
– Fluor jest pierwiastkiem kardiotoksycznym, mającym wpływ na naczynia wieńcowe – zwapnienia.
– Fluor jest pierwiastkiem uszkadzającym nerki nawet przy poziomie 5ppm. Nieznane są poziomy skażenia powietrza fluorem, powodujące uszkodzenia toksyczne w organizmach. My obserwowaliśmy takie uszkodzenia już przy śladowych wielkościach.

piątek, 2 lutego 2018

Domowa pasta do zębów

Witam dziś pokaże wam jak w prosty sposób można zrobić swoją pastę do mycia zębów. Miałam problem z aftami i nawet maści nie pomagały . Wiec zdecydowałam  zmienić swoją pastę do mycia zębów. Efekty po myciu 3 miesiecy były zaskakujące, nie sądziłam ze pasta własnej roboty mi pomoże. Ale pomogła. Dlaczego? Może dlatego że nie posiadała fluoru ani żadnej innej chemii. Jak wiemy (no może nie każdy) ze fluor niszczy zęby i sprawia że kości są kruche.
Ale o fluoru w nnym poście.
A więc.
Przepis na pastę do mycia zębów :
Będziemy potrzebować :
-olej kokosowy( 2 duże łyżki)
-soda oczyszczona( 1 duża lyzka)
-woda utleniania (1 łyżeczka)
-olejek miętowy (3-4 krople)
-olejek oregano( 1 kropla)
-pojemnik ok. 50 ml
Składniki razem dokładnie mieszamy żeby powstała pasta. I gotowe.

piątek, 17 lutego 2017

Jak rzuciłam palenie papierosów - Allen Carr

Witam dziś wam przestawię jak prosto rzucić pale papierosów . Potrzebne nam do tego będzie motywacja i książka Allen Carr "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" .Dwa lata już nie pale , gdyby nie ta książka pewnie bym dalej paliła i się męczyła z dolegliwościami palacza takich jak; kaszel , zmęczenie, niesmak jedzenia , sucha skóra i ta ciągła chęć zapalenia po której niby czułam się lepiej. Moi znajomi i rodzina nie wieżą ze przez książkę można rzucić takie silne uzależnienie, ja jestem przykładem ze można, tylko wystarczy chcieć . Sama nie wierzyłam ze przeczytanie tej książki możne mi pomóc. Czytałam na forach w internecie jak skutecznie rzucić papierosy i dużo osób pisało właśnie o tej książce . Myślałam co mi zaszkodzi przeczytać i spróbowałam , opłaciło się.




 Główna strona o tej książce http://www.allen-carr.pl/o-metodzie/#porownanie-skutecznosci

Zachęcam do przeczytana tej książki ponieważ  WARTO .

Co robią z nami papierosy?

Nikotyna odgrywa dużą role w badaniach nad funkcjonowaniu tkanki nerwowej. Stwierdzono m.in, że w zwilżonych roztworem nikotyny zwojach układu nerwowego wegetatywnego początkowonastępuje pobudzenie przewodnictwa, a potem jego hamowanie i wreszcie zniesienie. Podobnie jest z innymi układami. W korze mózgowej- początkowo nikotyna na krótko pobudza funkcje mózgowe (myślowe), potem je hamuje. Naczynia mózgowe- najpierw rozszerza, potem zwęża. Ciśnienie krwi - najpierw podnosi, potem obniza.
Po zapaleniu pierwszego papierosa ciśnienie wzrasta, naczynia mózgowe rozszerzają się , funkcje mózgowe są pobudzone. Następuje przepływ lepszego samopoczucia. Trwa to jednak krótko, gdyż po paru minutach zaczyna się okres hamowania, w czasie którego wszystkie oddziałują niekorzystnie. Palacz wtedy sięga po drugiego papierosa...Po następnych- zaczadzamy i zatruty przez nikotynę jest coraz mniej zdolny do myślenia. U palaczy stwierdzono ponadto zaburzenia koordynacji ruchowej, związane prawdopodobnie z większą pobudliwością i trudnościami psychicznymi w koncentracji. U palących sportowców obserwuje się więcej falstartów, palący uczniowie mają  na ogół gorsze stopnie od niepalących. Nikotyna osłabia wszystkie narządy zmysłów; czucia, węchu, smaku, wzroku i słuchu.






czwartek, 16 lutego 2017

AMOL - Rewelacyjny lek

Witam, nie od dziś wiadomo ze lek Amol jest znanym w całej Polsce środkiem na różne dolegliwości i nie tylko. Jako mała dziewczynka jeszcze pamiętam jak babcia mnie smarowała przy przeziębieniu, czy tez po jakiś stłuczeniach , a nawet jako krople przeciwbólowe na ból brzucha.Przyznam szczerze ze nie obejdzie się u mnie bez amolu , nawet wtedy kiedy jestem w ciąży, świetnie mi pomógł na problemy z zatokami .Smarowałam nim skronie i tył głowy ,za trzecim razem jakby ręką doją , chociaż przyznam ciężko było pozbyć się zapachu amolu na włosach ale wole to niż cierpieć albo brać jakąś chemie.
Amol jest alkoholowym wyciągiem z ziół leczniczych produkowanym przez niemiecką firmę w postaci kropli. Stosować z dobrym skutkiem można go na wiele dolegliwości. Pomaga przy niedomaganiach żołądka jelit takich jak wzdęcia, kolki jelitowe, dolegliwości trawienne i mdłości. Pomaga w dolegliwościach serca i krążenia na tle nerwowym, bezsenności i migreny. Łagodzi, nawet czasem usuwa nerwobóle reumatyczne i mięśniowe. Stosować go można także w przeziębieniach, grypie, zapaleniu oskrzeli i płuc oraz do pielęgnacji jamy ustnej. Uśmierza bóle dziąseł i zębów. Słusznie więc można amol można nazwać środkiem dość wszechstronnym natomiast nowy jest tu jedynie sposób przetworzenia ziół od dawna znanych i stosowanych o podobnych dolegliwościach. Korzystając ze starej recepty mnichów karmelickich, producent amolu w maksymalny sposób wykorzystał właściwości olejków eterycznych zawartych w korze muszkatołowca, kwiatach goździka, lawendzie, mięcie pieprzowej, cytrynie, cynamonie i melisie indyjskiej. Lecznicze działanie tych roślin większość z nas miała niejednokrotnie okazje wypróbować na sobie.
Juz nasze prababki nacierały skronie woda lawendowa, gdy bolała je głowa i żuły goździk przy bólach zębów. Wiedziały tez o tym, ze popularne przyprawy: gałka muszkatołowa i cynamon regulują procesy trawienne i poprawiają samopoczucie, cytryna i melisa indyjska działają bakteriobójczo, a mięta pieprzowa leczy dolegliwości żołądka i jelit.
Skoncentrowaniu w jednym wyciągu działania tych ziół amol zawdzięcza swoje ;cudowne; wielostronne zastosowanie i dlatego warto na pewno mieć go w domowej apteczce.

Fr. z książki "Domowy Poradnik Zdrowia'

piątek, 10 lutego 2017

Drożdze piwowarskie LEWITAN

Preparat Lewitan w jego skład wchodzi wiele wartościowych biologicznie czynnych składników : substancje białkowe, kwasy nukleinowe, związki tłuszczowe, a głównie cały zestaw naturalnych łatwo przyswajalnych witamin, głównie z grupy B oraz mikro- i makroelementy. Predysponuje to więc preparat do wprowadzenia go do codziennego jadłospisu u osób w każdym, ale zwłaszcza w podeszłym wieku , u których stwierdzono postępującą miażdżyce, dolegliwości sercowo - naczyniowe. Jest też nieodzownym specyfikiem dla rekowalescentów, zwłaszcza po ostrych chorobach wirusowych i bakteryjnych dróg oddechowych i przewodu pokarmowego oraz po zabiegach chirurgicznych. Tabletki Lewitan także osobom nadmiernie pobudliwym, cierpiącym na schorzenie układu nerwowego, np. zapalenie korzonków nerwowych, uskarżających się na zaburzenia pamięci, bezsenność. Pomocne jest stosowanie preparatu w czyraczności, trądziku, egzemie, przy nadmiernym wypadaniu włosów, pękaniu kącików ust. Dobre rezultaty zaobserwowaliśmy też po podaniu chorym, u których stwierdzono demineralizacje kości, a także w zaburzeniach metabolicznych, choćby cukrzycy.
Frag. z książki Domowy Poradnik Zdrowia

Główne substancje biologiczne czynne zawarte w 100 gramach suszonych drożdży piwnych:
białko.................................38,8 g
tłuszcz.................................1,9 g
węglowodany........................38,4 g
sód.........................................121 mg
potas.......................................1700 mg
wapń.......................................210 mg
magnez....................................231 mg
fosfor.........................................1753 mg
żelazo........................................17,5 mg
mangan.....................................0,53 mg
cynk.........................................8  mg
witamina A............................
witaminaB1............................15,6 mg
witamina B2...........................4,3 mg
witaminyB6............................4,2 mg
niacyna.................................37,9 mg
kwas pantotenowy.................9,5 mg
witamina C............................
kalorie...................................283
Joule.....................................1183

Podsumowując- każdemu polecam te tabelki nie tylko na problemy związane ze zdrowiem czy też skórą ale także do wzbogacenia witamin i mikro- i makro elementów.
Efektami regularnego picia napoju z drożdży są przede wszystkim zdrowe włosy, twarde i długie paznokcie oraz zdrowa promienna cera. Ponadto napój poprawi ogólną odporność organizmu oraz wysycenie tkanek witaminami z grupy B, które wpływają na regulację pracy układu nerwowego. Picie drożdży zalecane jest również w stanach obniżonego nastroju, pomaga walczyć z depresją.

http://bonavita.pl/drozdze-spozywcze-wlasciwosci-sklad-witaminy-efekty-oraz-skutki-uboczne
Efektami regularnego picia napoju z drożdży są przede wszystkim zdrowe włosy, twarde i długie paznokcie oraz zdrowa promienna cera. Ponadto napój poprawi ogólną odporność organizmu oraz wysycenie tkanek witaminami z grupy B, które wpływają na regulację pracy układu nerwowego. Picie drożdży zalecane jest również w stanach obniżonego nastroju, pomaga walczyć z depresją.

http://bonavita.pl/drozdze-spozywcze-wlasciwosci-sklad-witaminy-efekty-oraz-skutki-uboczne

czwartek, 9 lutego 2017

Syrop z pędów sosny na kaszel

Witam dziś pokaże wam, jak  zrobić sobie pyszny syrop sosnowy  najlepszy na kaszel .


Sosna właściwości:

Sosna właściwości: pączki i pędy sosny wykazują działanie wykrztuśne i odkażające, dlatego stosuje się je przy chrypce, katarze, kaszlu czy bólu gardła. W przypadku tych dolegliwości sprawdzi się zwłaszcza syrop z młodych pędów sosny. Zawarty w nim olejek eteryczny udrożni drogi oddechowe, a witamina C i gorycze – wzmocnią organizm.
Właściwości sosny są także wykorzystywane w leczeniu schorzeń dróg oddechowych. W tego typu schorzeniach pomoże olejek sosnowy do inhalacji. Taki olejek z sosny zalecany jest również do wcierań rozgrzewających w bólach reumatycznych i nerwobólach. Podobne zastosowanie ma spirytus wytwarzany na bazie bursztynu, który wykorzystuje się także jako środek uspokajający. Z kolei dziegieć sosnowy ma zastosowanie w leczeniu dolegliwości skórnych, zaleca się go w grzybicach skóry, liszajach i łojotoku.

Przepis na syrop ;
-ok 2 kg pędów sosny
-ok 1,5 kg cukru (może być miód)
-słoik 3 litry
Do wyparzonego słoika dajemy na przemian cukier pędy, cukier pędy aż dojdziemy do pełnego słoja . Słoik dobrze zakręcamy i stawiamy na dobre nasłonecznione miejsce . Kiedy cukier się rozpuści ,przecedzamy i gotowe.

Choroba. Jej przyczyny, skutki, pomoc...


W Polsce liczne badania przeprowadzone na zlecenie Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej udowodniły, że miażdżyca, udar mózgu, choroby nowotworowe, są w dużej mierze rezultatem sposobu żywienia. W raporcie, sporządzonym w 1982r. przez Komitet Ekspertów SOZ, zaleca się zmniejszenie spożycia mięsa , tłuszczu zwierzęcego, pełnotłustego mleka, śmietany, sera żółtego, całych jaj, ciast, używek, soli i cukru, na rzecz pełnowartościowych przetworów zbożowych o dużej zawartości błonnika,nasion strączkowych, oleju, warzyw i owoców.




Ale trzeba tu jeszcze zwrócić uwagę na fakt, iż skażenie gleby substancjami toksycznymi( emisje gazów przemysłowych, wzmożona radiacja, środki ochrony roślin itp.), zanieczyszczenia wody pitnej i powietrza przyczyniają się w ostatnim czasie także do powstania różnych chorób.Jednakże bardzo rzadko udaje się wykazać bezpośredni związek czynnika środowiskowego z chorobą lub śmiercią, gdyż większość ego toksyn działa przez efekt wtórny. Dlatego też tym pilniej dbać trzeba o zdrowie, unikając dodatkowych źródeł zanieczyszczenia obciążających organizm swym toksycznym wpływem.
Najzdrowsza żywność może stać się powodem groźnych zatruć, jeśli znajdą się na niej bakterie lub pleśń(aflatoksyny). Nawet najmniejsze ilości aflatoksyn mogą spowodować uszkodzenie systemu nerwowego i wątroby, mogą wywołać choroby nowotworowe i groźne infekcje. Dlatego też trzeba tak skażone produkty żywnościowe natychmiast wyrzucić, gdyż aflatoksyny są również odporne na gotowanie.
Również trucizny jadu kiełbasianego (botulinom) spowodować mogą nawet wypadki śmiertelne, a w najlepszym przypadku, groźne zatrucia, podwójne widzenie, wymioty, bóle głowy itp.Bakterie jadu kiełbasianego znajdują się najczęściej w niedostatecznie wysterylizowanych konserwach mięsnych, jarzynowych lub owocowych: obecność tych bakterii poznać można po wydętych wieczkach konserw i wytworzeniu się gazów wewnątrz konserwy.
Unikać trzeba sztucznie barwionych artykułów spożywczych, siarkowanych (rodzynki, suszone owoce, dobrze myć ciepłą wodą !),aromatyzowanych (olejki do ciast itp.).



Istnieją również artykuły spożywcze, których nie należny spożywać w postaci surowej (np. niektóre grzyby i zielona fasolka). Należy także unikać odgrzewania potraw i pozostawieniu ich w ciepłym miejscu, gdyż mogą się w nich wytworzyć groźne dla zdrowia azotyny (np. w szpinaku). Trzeba również usunąć wszelkie zielone części u ziemiopłodów (ziemniaki, seler, marchew), gdyż są one trujące.
Również nieodpowiednie garnki do gotowania mogą być źródłem zagrożeń dla zdrowia: np. patelnie teflonowe wydzielają przy wyższych temperaturach trujące gazy, zaś aluminiowe garnki wioząc swe tlenki z gotowanymi w nich potrawami, mogą przyśpieszyć starzenie się organizmu, zdegenerować komórki mózgowe i być przyczyną upośledzenia pamięci (choroby Alzheimera) i spowodować zaburzenia osobowości .Sole aluminium używane są również jako środek spulchniający (proszki do pieczenia), konserwant do mleka w proszku i kawy rozpuszczalnej. Znaczną ilość aluminium zawierają też liście herbaty naturalnej.


Badania naukowców brytyjskich z Newcastle, ds. neuroendokrynologicznych wykazały, że uwolnienie aluminium znacznie się zwiększa, jeśli do wody zostaje dodane 0,001 mg fluoru(!), a gotowanie kwaśnych potraw lub ziemniaków w garnkach aluminiowych wyzwala 6 mg/l i więcej soli tego pierwiastka. Kwaśnych produktów spożywczych nie wolno też przechowywać w naczyniach metalowych i w naczyniach z tworzyw sztucznych.

Sposób jedzenia ma również duży wpływ na samopoczucie;

-jadamy stanowczo za dużo, za tłusto i za kalorycznie,
- jadamy za szybko, co powoduje co powoduje zmęczenie po jedzeniu, dolegliwości żołądkowe, degenerację uzębienia, ponieważ mimo spożywienia produktów pełnowartościowych, substancje odżywcze zawarte w tych produktach nie mogły zostać przez organizm należycie zużytkowane,
- jadamy i pijemy za gorące albo za zimne potrawy lub napoje z lodem.
Przytoczyć tu można bardzo rozsądną regułę;
Płyny "przeżuwaj" Pokarmy "pij"
Najodpowiedniejszą temperaturą dla spożywania pokarmów jest temperatura ciała, przy tej temperaturze substancje odżywcze w nich zawarte są najlepiej przyswajalne przez organizm, który nie jest zmuszany do utraty dodatkowej energii w celu ich dogrzewania, jak to często bywa przy zimnych napojach.Wielu czytelników może zapytać bezradnie: "A co w ogóle można w dobie obecnej spożywać bez uszczerbku dla zdrowia?" Trzeba tu niestety stwierdzić, że nasza ziemia, dana nam przez Stwórcę "w dzierżawę" (Księga Rodzaju 1,26-29), została przez rabunkową i nieodpowiedzialną działalność człowieka tak zniszczona i zdewastowana, że nie posiada już żywności zupełnie wolnej od toksyn. Co Można zatem zrobić, by zachować organizm przy zdrowiu?
Eksperci amerykańscy obliczyli, że można by obniżyć stopień chorób cywilizacyjnych o około 3%, gdyby każdy obywatel zechciał zmienić tylko swój posiłek poranny i spożywał zamiast bułek z marmoladą, kiełbasą lub serem, chleb z mąki pełnoziarnistej lub musli, a pił zamiast herbaty naturalnej herbaty ziołowe lub kawę zbożowa.
Może nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że kofeina zawarta w kawie powoduje nie tylko uzależnienie, ale zaliczana jest do narkotyku wpływającego na zmiany zachowania jednostki. Kofeina bowiem jest szybko wchłaniana w jelicie i błyskawicznie przedostaje się do wszystkich tkanek organizmu.U osób spożywających większe ilości kofeiny dziennie- powyżej 300mg (1 filiżanka kawy zawiera 115mg kofeiny, herbaty 50mg kofeiny, coca cola 30mg) - występuje nadmierna irytacja (pobudzenie nerwowe), nieregularne tętno, zakłócenia snu, trudności w trawieniu pokarmów, nadkwasota, choroby trzustki, podwyższone ciśnienie krwi i zwiększony poziom cholesterolu. Istnieje również związek między łagodnymi zmianami chorobowymi w piersiach a spożywaniem kawy. Potwierdziły to badania przeprowadzone na grupie 20 kobiet, które miały guzy w piersiach. Okazało się, że guzy znikły, kiedy kobiety zrezygnowały z picia kawy.

Już od 60 lat gromadzone są dowody na to, że rodzaj pożywienia ma wpływ na późniejsza przyczynę zgonu. Porównując uzyskiwane dane z wynikami badań przeprowadzonymi na zwierzętach, wiele wskaźników prowadzi do przypuszczeń, że najprawdopodobniej 35% ludzi, umierających w USA na choroby cywilizacyjne jest ofiarami swych złych nawyków żywieniowych, które wywołują te schorzenia.

Fr. z książki "LEKI Z BOŻEJ APTEKI" Jan Schulz